czwartek, 5 grudnia 2019

Nie porównuj się

Czy istnieje coś takiego jak figura idealna? Stereotyp, który powoduje w nas zachwyt lub lekkie uczucie zazdrości. 
Każdy jest inny, więc mówienie o idealnej sylwetce nie ma sensu. Bo do czego mamy się przyrównać? 
Czy istnieją wzorcowe proporcje? Obecnie modny jest duży tyłek i wąska talia a la Kim Kardashian, do tego koniecznie płaski brzuch i uwidocznione mięśnie. Ale takie podążanie za modnymi trendami mija się z celem. 
Słynne celebrytki  nie koniecznie mają ciała wypracowane. One wycinają żebra, powiększają biust i pośladki u chirurga plastycznego. 
Tak więc trenujmy i poprawiajmy figury, ale nie oczekujmy diametralnych zmian. 

wtorek, 1 października 2019

Yes I did it!

Szpagat poprzeczny to nie tylko praca nóg, ale mobilność całego tułowia. Ja wreszcie usiadłam w pełnym szpagacie. Udało mi się to tylko dlatego, że regularnie rozciągam całe ciało a nie tylko nogi.
Polecam długie, godzinne treningi rozciągające najlepiej z dobrym instruktorem.

czwartek, 19 września 2019

Oto ja

Oto ja. Po lewej sporo lat temu. Wówczas uwielbiałam opalać się na skwarkę, rozkładałam parawan na plaży i ważyłam 49 kg. Byłam dużo młodsza niż teraz. Taka oto skromna, zakompleksiona dziewczyna, nie wierząca w siebie, nie pracowałam wówczas, zajmowałam się domem. Nie wierzyłam, że coś mogę osiągnąć. Byłam mało kontaktowa, unikałam ludzi, żyłam domowym życiem od śniadania do kolacji i marzyłam...że to się zmieni.
Na przestrzeni lat zaczęłam trenować, ktoś we mnie uwierzył, dał szansę, poszłam do pracy, wyszłam do ludzi. Zaczęłam się rozwijać. Dwa lata temu założyłam Fit Wyzwania. Z kilkunastoosobowej grupki rozwinęliśmy się w potężną kilkunastotysięczną drużynę.
Bo jest wsparcie. Jest wiara i są marzenia.
O to chodzi w życiu.
Wiecie co? Marzenia naprawdę się spełniają, wystarczy tylko chcieć i pracować. Dawać z siebie sto procent. 
Oczywiście mi tak jak każdemu z Was zdarzają się potknięcia, a nawet meeega doły. Ale chodzi o to, aby wstać, nawet jak leżycie na kanapie zwinięte w naleśnik i zapłakane, bo wszystko idzie nie tak. Ile razy ja tak leżałam. Ile łez wylałam z różnych powodów. Ale podnosiłam się za każdym razem. Wytrwałość, praca, pomysł - to recepta na spełnione marzenia.
Ja jestem teraz tu gdzie zawsze chciałam być, starsza o kilka lat niż na fotce po lewej.
Mój strój na fotce po prawej to Gym Hero i wiecie co - ta nazwa marki dodaje skrzydeł, bo tak - jestem bohaterką mojego życia. 
Taki dziś szczery post 🙂
Dziękuję Gym Hero ❤️❤️❤️

poniedziałek, 16 września 2019

Rozmowa z trenerem

Jak dobrze robić przysiady?
Ile razy w tygodniu powinniśmy trenować pośladki?
Z obciążeniem czy bez?

Na te i inne pytania odpowiada Damian Zapart - jeden z najlepszych trenerów personalnych ❤️

Link do wywiadu jest tutaj:
https://youtu.be/uo6UcmJCJS8

wtorek, 3 września 2019

Moja ulubiona dieta pudełkowa


Kiedy moi znajomi pojawiali się z pudełkami, w pracy, w klubie, gdziekolwiek jechali – zabierali pudełko z dietą byłam bardzo sceptycznie nastawiona. Bo jak jedzenie z cateringu może być lepsze od tego, które szykujemy samodzielnie? A jednak jestem bardzo mile zaskoczona.

Moja dieta pudełkowa to jedna z najlepszych na rynku – słyszę nawet opinie, że najlepsza – jest to dieta pudełkowa Lightbox. Codziennie raniutko pojawia się pod moimi drzwiami kurier i zostawia pudełko z dietą na cały dzień. Wybrałam dietę 2500 kalorii Sport ponieważ jestem bardzo aktywną osobą, uprawiającą dość  intensywnie sport.
Na początku myślałam – 2500 kalorii to strasznie dużo, jak nic przytyję na tej diecie.  Po jakimś czasie regularnego korzystania z diety Lightbox całkowicie zmieniłam zdanie dotyczące ilości kalorii w mojej codziennej diecie.
Do tej pory byłam święcie przekonana, że aby być szczupłą muszę ograniczać sobie kalorie, dużo trenować, pić dużo wody.
Niestety nie przyniosło to takiego efektu na jakim mi zależało. Wcale nie chudłam, mój brzuszek ciągle wystawał, wypadały mi włosy, miałam cienie pod oczami i ciągle chodziłam zmęczona. Jedząc za mało w ciągu dnia dostawałam strasznego napadu głodu na wieczór i wówczas wystarczyło już tylko otworzyć lodówkę, zjadałam wszystko co było w lodówce zdrowe czy niezdrowe. Nie dość, że było to bezsensowne to jeszcze rodziło w mojej głowie frustracje, że znów za dużo zjadłam, że utyję.
Wszystko zmieniła dieta pudełkowa Lightbox. Jem regularnie, jem produkty zdrowe i odżywcze, dzięki temu nie mam żadnej chęci na słodycze i słone przekąski. Jem sporo kalorii, ale też dają mi one moc na treningu. Dzięki temu, że organizm jest lepiej odżywiony  - mogę więcej i mogę dłużej. Szybko się także regeneruję. Oczywiście włosy przestały wypadać, a skóra wygląda lepiej.
W diecie pudełkowej Lightbox wyliczone są wszystkie składniki odżywcze makro i mikro. Nie zastanawiam się, czy wystarczająco dobrze zjadłam. Po prostu otwieram pudełko w porze posiłku i zjadam ze smakiem. Co bardzo mnie zdziwiło, zeszłam z rozmiaru 36 na 34. Zakładam spodnie w mniejszym rozmiarze z łatwością i bez łamania paznokci. Jak to możliwe? Przecież jem więcej kalorii niż kiedyś. A jednak – kaloria kalorii nierówna. Wcześniej nie do końca było to zdrowe jedzenie – teraz jem wyłącznie zdrowe produkty i na nic innego nie mam już ochoty. Nie działa na mnie ani czekolada, ani słone orzeszki ani żadne ulubione kaloryczne napoje.
Czy potrafiłabym sama przygotować sobie  to co codziennie mam zapakowane w pudełku Lightbox? Bez szans. Przede wszystkim sam zakup tylu produktów nie byłby możliwy, do tego musiałabym całymi dniami stać przy kuchni i gotować. W pudełku Lightbox codziennie jest coś innego, a jednocześnie świeżutkiego i pysznego. Jedzenie stało się przyjemnością. Mam także więcej czasu w domu na pozostałe przyjemności – ponieważ nie muszę gotować. A znacznie fajniej jest poleżeć rano dłużej w wannie z ulubioną maseczką na twarzy niż szykować jedzenie na cały dzień.
Moje wrażenia są więc absolutnie pozytywne. Do każdego posiłku dołączana jest codziennie inna herbatka smakowa – stanowi to przyjemne uzupełnienie każdego dania. W pudełku znajduję też codziennie zdrowe batoniki – dołączane chyba na wypadek gdybym jednak miała ochotę na jakąś przekąskę.
Jednym słowem – dieta idealna. Polecam każdemu. Oprócz diety Sport 2500 dostępnych jest wiele innych diet, wystarczy wejść na stronę www.lightbox.pl i wybrać coś dla siebie. A na hasło „fitwyzwania” mamy dodatkowo rabat 5%. Gorąco polecam tą dietę pudełkową.
Jedzonko jest nie tylko smaczne i pożywne, ale też samo pudełko wygląda mega dobrze – nie ma wstydu, aby się z nim pokazać. Jest wygodne i gwarantuje bezpieczne przechowywanie mojego jedzonka podczas codziennego przemieszczania się z domu, do pracy i do klubu fitness.

sobota, 31 sierpnia 2019

Fight like a girl!

Walcz! Walcz! Walcz! I nigdy się nie poddawaj. Pamiętaj, że przegrany to ten kto złoży broń, a nie ten kto przegrał bitwę.
Kiedy coś idzie źle, pozwól sobie na chwilę słabości, zawiń się w naleśnik, obejrzyj wzruszające romansidło na Netflixie, zjedz pudełko lodów, ale...zaraz potem wstań królowo, popraw koronę i zasuwaj dalej!
Życie przynosi nam różne rzeczy, różne zdarzenia, czasami sytuacja nas przerasta i jest tak, że wydaje Ci się, że się nie podźwigniesz. Nie chodzi o skalę problemu, bo jeden ma gorszy dzień z powodu błahej kłótni z kolegą, drugi stracił właśnie pracę, a trzeci boryka się z chorobą.
W każdej sytuacji - choćby najbardziej beznadziejnej - nigdy się nie poddawaj.
Jeśli masz swój plan, wiesz czego chcesz, a chcesz spełniać swoje marzenia - walcz. Każda walka, każdy problem sprawia, że stajesz się silniejsza, Twoje ciało i umysł nabierają mięśni, aż w pewnym momencie radzisz sobie na tyle dobrze, że jesteś niepokonana. Tylko znajdź w sobie wolę walki. Fight like a girl 🙂
Kto powiedział, że kobieta musi być słabsza i mniej odporna?
My jesteśmy wojowniczkami, nie boimy się niczego i zawsze stajemy do walki 🙂 #girlpower

sobota, 24 sierpnia 2019

Tabata Fit Wyzwania nr. 1

Fot. Kolekcja Gym Hero
Zapraszam do naszej Tabaty ułożonej przez członków grupy Fit Wyzwania. Jest to nasz pierwszy autorski trening. Na filmiku znajdziecie jeden obwód. Obwodów można robić dowolną ilość ❤️
Link jest tutaj;
https://youtu.be/I3lUKNl5MLc

wtorek, 20 sierpnia 2019

Urzekający hotel „Złoty Lin”


Kilka dni wolnego, weekend to doskonała okazja do odpoczynku na łonie natury, z dala od codzienności. Warto oderwać się od obowiązków i po prostu wyjechać. Około 40 km od Warszawy nad rzeką Narew niedaleko Serocka w miejscowości Wierzbica znajdziemy przecudowny hotel ze wspaniałym klimatem - Złoty Lin. 
Miejsce to zasługuje naprawdę na najwyższą pochwałę. Pierwszy dzień w Złotym Linie przywitaliśmy uroczym śniadaniem w tutejszej restauracji z sympatyczną obsługą i cicho grającymi standardami muzycznymi z lat 30-tych, cudownie swingująca Billie Holliday w tle dodawała czaru temu miejscu.
Śniadanie możemy zjeść wewnątrz restauracji lub przy stolikach na świeżym powietrzu z widokiem na przepiękny hotelowy ogródek. Produkty na śniadaniu starannie wyselekcjonowane, podane z dużym smakiem więc każdy znajdzie tu coś pysznego dla siebie.
Podczas pobytu w Złotym Linie warto wstać rano i obejrzeć wschód Słońca nad rzeką Narew - jest bardzo spektakularny. Rzeka Narew to według przewodników

najdziksza polska rzeka, przepiękna, posiada naturalne, rzeczne rafy, czyściutka i szeroko płynąca w okolicy Serocka, słynie ona z łowisk między innymi lina, szczupaka, sandacza i suma. I właśnie genialnie przyrządzonego sandacza można skosztować w Złotym Linie pod postacią delikatnej zupy lub dania głównego.
Możemy
również skosztować inne gatunki ryb takie jak lin, sum, miruna, pstrąg czy dorsz. Znajdziemy tu także mnóstwo mięsnych, domowo przyrządzonych dań.
Wszystkie potrawy są przepyszne, rozkosznie mięciutka karkówka z buraczkami, czy grillowana pierś z kurczaka w ziołach z sosem barbecue, a ten sos...to niebo w gębie, coś pysznego, przyrządzony
domowo, nuty pomidora, boczku i cebulki - doskonale podkreśla smak piersi w ziołach. Wcale się nie dziwię, że tutejsza restauracja codziennie gromadzi tak wielu gości. Oprócz dań w karcie znajdziemy doskonałe gatunki alkoholi i przepyszne desery. W restauracji możemy zarezerwować stolik telefonicznie lub po prostu przyjechać - każdy gość jest tutaj serdecznie witany przez tutejszą obsługę.
Na zmotoryzowanych czeka ogromny parking gdzie nikt nie będzie miał problemu ze znalezieniem wolnego miejsca.
Hotel i restauracja jest przyjazna zarówno dzieciom jak też pupilom.
W restauracji znajdziemy miejsca i dla palących
i niepalących. W ogródku znajdziemy specjalną strefę zabaw dla dzieci, gdzie nasi milusińscy mogą powdrapywać się na drabinki, poskakać na trampolinie, schować w zabawkowym namiocie lub po prostu porysować. W gorące dni ustawiony jest specjalny zraszacz z wodną mgiełką- pod który możemy wejść jeśli tylko zechcemy się ochłodzić.
Na terenie ogrodu znajdziemy całe mnóstwo przeróżnych kanap, hamaków i huśtawek.
W deszczowe dni i nie tylko możemy usiąść w altanie przy herbatce
rozkoszując się widokami tego zaczarowanego ogrodu.
Podczas pobytu w Złotym Linie nie można się nudzić. Zarówno na terenie Złotego Lina jak też w pobliskiej okolicy znajdziemy mnóstwo atrakcji. W hotelu możemy
skorzystać bezpłatnie z rowerów przeznaczonych dla gości hotelowych i wybrać się na wycieczkę po tutejszej okolicy.
Warto wybrać się na plażę w Serocku znajdującą się nad rzeką lub trochę dalej - nad Zalew Zegrzyński.
Możemy również wybrać się na rejs stateczkiem po Zalewie i rzece, posłuchać o niezwykłości tego miejsca, obejrzeć gdzie schodzą się ze sobą dwie rzeki: Narew i Bug.
Okolica sprzyja odprężającym spacerom i wycieczkom. Obsługa zarówno hotelu Złoty Lin jak też hotelowej restauracji to cudowne, ciepłe osoby. Zawsze witające nas uśmiechem i chęcią pomocy. 
Sam hotel to miejsce niezwykle zaciszne z klimatem sprzyjającym wypoczynkowi.
Przestronne wnętrza urządzone są z dużym smakiem. 
Wygodne i nowoczesne wyposażenie sprawia, że czujemy się tu komfortowo. Do
całodobowej dyspozycji gości dostępny jest nowoczesny ekspres do kawy , który wyczaruje dla nas aromatyczne latte, cappuccino czy mocne expresso. Dla smakoszy herbat znajdą się przeróżne
gatunki naparu.
Co mnie zachwyciło w Hotelu Złoty Lin to właśnie niespotykana gdzie indziej dbałość o szczegóły. Domowy sok malinowy do herbaty, jabłka z tutejszych sadów dla gości, doskonały gatunek wody w pokojach hotelowych, elegancki zapach na korytarzach - tego można wymieniać całe mnóstwo, rzeczy niby proste - a jakże miłe, świadczące o gościnności tego
miejsca.
Cisza, odprężająca atmosfera, wygodne wnętrza to niewątpliwe atuty hotelu Złoty Lin. Idealne miejsce na relaks i wypoczynek. Żal było wyjeżdżać, ale z pewnością będę tu wracać i serdecznie polecać innym to niezwykłe miejsce.






















piątek, 16 sierpnia 2019

czwartek, 8 sierpnia 2019

Tabata "Fit Wyzwania" - trening nr.2



fot. Gym Hero





















Autorskie Treningi  „Fit Wyzwania”

Trening „Fit Wyzwania” nr. 02


W formie Tabaty - obwód:  16  minut / 8 rund   (dowolna ilość obwodów zgodnie z preferencjami):

Runda 1:  4 x (ćwiczymy 2 minuty):
                               - 20 sekund – Burpeesy ; 
                               - 10 sekund – marsz lub bieg w miejscu
Runda 2:  4 x (ćwiczymy 2 minuty)
                               - 20 sekund - Bułgarskie przysiady z hantlami, kettlem lub sztangą;
                               - 10 sekund – marsz lub bieg w miejscu
Runda 3:  4 x (ćwiczymy 2 minuty)
                               - 20 sekund - Wykroki w bok;
                               - 10 sekund - marsz lub bieg w miejscu
Runda 4:  4 x (ćwiczymy 2 minuty)
                               - 20 sekund - Hip thrusty (można z obciążeniem na brzuchu np. talerz od                                               sztangi); 
                               - 10 sekund - Skip A (kolana do przodu )
Runda 5:  4 x (ćwiczymy 2 minuty)
                               - 20 sekund - Kołyska - leżymy na podłodze, nogi zgięte w kolanach kąt 90
                                  stopni, stopy skierowane w stronę sufitu, i poruszamy nogami i rękami                                                  dotykając pięt;
                               -  10 sekund - Skip C (stopy do pośladków)
Runda  6:  4 x (ćwiczymy 2 minuty)
                               - 20 sekund - Deska boczna ( po 2 x na każdą stronę);
                               - 10 sekund - Szybkie nóżki
Runda  7 :  4 x (ćwiczymy 2 minuty)
                               - 20 sekund – Deska zwykła;
                               - 10 sekund - Bieg w podporze z mocnym przyciąganiem kolan do klatki
Runda  8 :  4 x (ćwiczymy 2 minuty)
                               - 20 sekund – Russian Twitter (skręty tułowia w siadzie równoważnym) może                                       być z ciężarem - 6 kg.
                               - 10 sekund – Skakanka

fot. Gym Hero


Nie porównuj się

Czy istnieje coś takiego jak figura idealna? Stereotyp, który powoduje w nas zachwyt lub lekkie uczucie zazdrości.  Każdy jest inny, wi...