środa, 22 sierpnia 2018

Dlaczego nie chudnę?


Dziś chciałam napisać kilka słów o efektach treningów. Stawiamy sobie cele „chciałabym być szczuplejsza”, „chciałabym nabrać masy” - to jest w porządku, postawiony cel i realizowany plan to podstawa naszej pracy nad sylwetką. Jeśli podejdziemy do sprawy rozsądnie  znając siebie, swoje uwarunkowania genetyczne  i możliwości - osiągniemy sukces. Czasami słyszę, że ktoś ćwiczy mnóstwo czasu, trzyma dietę, a nie ma efektów, że były na początku a potem wszystko się zatrzymało. Pomyślmy rozsądnie, czy nie spodziewamy się zbyt wiele po naszym organizmie ? Nasze geny pozwolą nam schudnąć do pewnego momentu, bez rujnowania sobie zdrowia, poziomu hormonów itd. Jeśli Twoja genetyka jest taka, że masz masywną budowę - czy staniesz się nagle modelką w rozmiarze 34? Nie, bo masz takie a nie inne ciało i zaakceptuj to, możesz schudnąć z ewentualnej nadwagi ale każde dalsze działanie to ingerencja w zdrowie organizmu. Dlatego tak często piszę o tym, aby pokochać swoje ciało. Nie wymagać od niego cudów. Czy zależy Ci na tym żeby mieć mega płaski brzuch, skórę i mięśnie, bez żadnej tkanki tłuszczowej? Jeśli tak to gratuluję , bo narażasz się na zaburzenia zdrowotne, rozwalasz sobie układ hormonalny, taka jest brutalna prawda. Nie oszukujmy się, ciało kobiety jest stworzone do rodzenia dzieci - taka jest natura i tego nie zmienisz. Do tego potrzebny jest odpowiedni poziom hormonów a co za tym idzie odpowiednia warstwa tkanki tłuszczowej, żeby w ciele naszym mogło rozwijać się nowe życie. Jeśli schudłaś trenując i trzymając zdrowe odżywianie do pewnego momentu, a dalej nie możesz - wyluzuj, skoncentruj się na rzeźbie, czerp przyjemność z aktywności - uwierz mi można, treningi to nie katorga i droga do odchudzania, a styl życia i kapitał na zdrową, sprawną starość. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Nie porównuj się

Czy istnieje coś takiego jak figura idealna? Stereotyp, który powoduje w nas zachwyt lub lekkie uczucie zazdrości.  Każdy jest inny, wi...