środa, 22 sierpnia 2018

Moje wrażenia po suplementacji kolagenem

fot.Marzena Wielgosz

Trzy miesiące temu postanowiłam rozpocząć  suplementację kolagenem. Mnóstwo osób zachwalało, a ja w tamtym czasie miałam problem z wypadaniem włosów, bólami kręgosłupa i ciągłym zmęczeniem - co oczywiście odbijało się na moim wyglądzie i wydolności na treningach. Pomyślałam, że warto spróbować. Minęły trzy miesiące,  więc postanowiłam podzielić się z Wami moimi wrażeniami dotyczącymi suplementacji kolagenem.
Co to jest kolagen? To naturalnie występujące w naszym organizmie białko zwane „białkiem młodości”. Jest odpowiedzialne za zdrowie naszych kości i organów wewnętrznych oraz za jędrność i odżywienie skóry i włosów. Niestety z wiekiem naturalna produkcja kolagenu bardzo spada, co wpływa niekorzystnie na nasz organizm. Obserwujemy zmarszczki, cellulit, nasza skóra staje się wiotka, a włosy stają się słabsze i zaczynają wypadać.
Włókna kolagenowe występujące w naszym ciele są bardzo elastyczne, ale też są niezwykle wytrzymałe. Chronią narządy wewnętrzne tworząc wokół nich podtrzymującą je na miejscu warstwę ochronną. W układzie odpornościowym chronią nas przed drobnoustrojami, toksynami oraz komórkami rakowymi. Dzięki włóknom kolagenowym skóra ma zapewniona ciągłość odnowy, odpowiedni poziom nawilżenia, co sprawia że jest jędrna i sprężysta. Po 26 roku życia w naszym ciele zaczyna pojawiać się tendencja spadkowa – więcej komórek kolagenowych obumiera, a mniej jest produkowanych. Dodatkowo taki proces potęgują: stres, choroby, intensywny wysiłek fizyczny. Zaczynamy się starzeć.
Dlatego konieczna jest suplementacja kolagenem. Ja wybrałam kolagen „Class A Collagen Noble Health – skóra, włosy, paznokcie”. Jak zapewnia producent w składzie znajdziemy:
- kolagen klasy A z ryb morskich. Witamina C – wspierają prawidłową produkcję kolagenu w celu poprawnego funkcjonowania skóry, zapewniając jej m.in. zdrowy wygląd.
- Proantocyjanidyny z pestek winogron – wspomagają ogólny stan zdrowia i wygląd skóry.
- Witamina C i E – współdziałają w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym.
- Cynk – pomaga w prawidłowej syntezie białka, korzystnie wpływa na zdrowie włosów, skóry i paznokci.
- Biotyna, selen i cynk – pomagają zachować zdrowe i lśniące włosy.
Kolagen zażywałam codziennie zgodnie z zaleceniem producenta. Jakie zmiany zaszły w moim organizmie?
Przede wszystkim przestały wypadać włosy – w tej chwili nie wypadają praktycznie w ogóle, są zdrowe, błyszczące i odnoszę wrażenie, że również pojawiło się mnóstwo „baby hair”, a włos który odrasta od skóry jest gruby i zdrowy. Wyglądają po prostu świetnie.
Jako kobieta już nieco dojrzała powinnam mieć pierwsze zmarszczki i nieco zwiotczałą skórę. Tymczasem obserwuję, że policzki zrobiły się bardziej „wypełnione”, skóra jest sprężysta i nie borykam się z żadnymi niedoskonałościami. W zasadzie używam tylko kremu BB, żadnych ciężkich podkładów i korektorów. Cienie pod oczami zniknęły, a skóra pod oczami stała się grubsza jakby bardziej nawilżona. Ponieważ aktywnie uprawiam sport jestem narażona na różne kontuzje i takowe zdarzały się dość często:  bóle pleców, strzykanie w stawach – nie było to nic przyjemnego. Teraz nic mi nie strzyka, a plecy wcale nie bolą. Mogę bezproblemowo trenować.  Nie wiem czy jest to związane z suplementacją kolagenem – ale zniknęła moja wielomiesięczna kontuzja ścięgna pod mięśniem dwugłowym uda, której nabawiłam się wiosną robiąc szpagat. W tej chwili nic już nie boli podczas rozciągania, a ja mogę powrócić do treningów rozciągających. Nie choruję, nie kaszlę i nie kicham, zatem poprawiła się także moja odporność.
Czy warto zażywać kolagen? Tak. Mi pomógł i zamierzam kontynuować  kolagenową suplementację.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie porównuj się

Czy istnieje coś takiego jak figura idealna? Stereotyp, który powoduje w nas zachwyt lub lekkie uczucie zazdrości.  Każdy jest inny, wi...