poniedziałek, 10 września 2018

Oczyść umysł - zacznij medytować

Fitness fitnessem, ale czasami wszystko nas przerasta. Problemy w pracy, zawirowania w życiu prywatnym, czasami masz wrażenie, że wszystko wali się jak domek z kart. Trening to dobry pomysł, aby odreagować, zapomnieć, bo potem człowiek jest już tak zmęczony, że nie ma siły na żadne zmartwienia. Ostatnio znalazłam jeszcze jeden sposób na radzenie sobie ze stresem. Mianowicie postanowiłam medytować. To świetna sprawa gdy dręczą Was uporczywe myśli. Jestem początkująca w takiej praktyce i to u mnie nic wielkiego. Żadnych płonących świec ani kadzidełek. Nie słychać też żadnych tybetańskich gongów. Po prostu na około 5 minut siadam w ciszy, w pozycji „lotosu” i oddycham sobie. Rozluźniam wszystkie mięśnie. Zamykam oczy. Koncentruję się na oddechu. Przy wdechu powtarzam w myślach „jeden” przy wydechu „dwa” i tak w kółko. Gdy pojawia się mimo wszystko uporczywa myśl, zauważam ją jak przelatuje i mówię sobie w myślach „o, myśl !” i wizualizuję, że zamykam ją do balonika z powietrzem, a ten balonik sobie odlatuje coraz dalej i dalej aż znika. A ja ciągle liczę jeden-dwa. Gdy skończę medytację robię sobie kilka minut pozytywnego myślenia. Wyobrażam sobie co będzie dalej w życiu, w pracy gdy wszystko pozytywnie się ułoży. To kilka minut uspokaja, relaksuje, rozluźnia. W ten sposób cały mój emocjonalny bagaż z całego dnia zamykam w tych kilku minutach. Potem już nie wracam do żadnych analiz, rozpamiętywania itd. A przynajmniej staram się. Ja dopiero jestem początkująca w tym temacie - to dopiero kilka dni, medytację można podobno bardzo rozwijać, ale i tak na stres oprócz treningów - moja medytacja to idealny sposób.

Nie porównuj się

Czy istnieje coś takiego jak figura idealna? Stereotyp, który powoduje w nas zachwyt lub lekkie uczucie zazdrości.  Każdy jest inny, wi...